Zbytnie poleganie na AI może być niebezpieczne. Na początku czerwca br. złośliwy program o nazwie Miasma przejął ponad 70 cyfrowych baz danych Microsoftu. Kilka dni później pojawił też się w systemie do pobierania programów (PyPI) i zaczął infekować tzw. komponenty, czyli gotowe fragmenty kodu. Jak zauważa firma Exorigo-Upos najważniejsze w tej historii jest to, w jaki sposób złośliwy program ukrywa się i utrzymuje dostęp do systemu. Miasma zapisuje się w ustawieniach Claude Code, czyli AI dla programistów. Dzięki temu może uruchamiać się ponownie wraz z każdym użyciem narzędzia i wykradać wrażliwe informacje, takie jak hasła czy klucze dostępu.

