
- Pożyczki w wysokości 150 mld euro oraz poluzowanie dyscypliny budżetowej państw członkowskich UE w zakresie wydatków zbrojeniowych będą podstawami ogromnego planu dozbrajania Europy. Jednym z założeń specjalnego funduszu jest wydanie co najmniej 65 proc. środków na przemysł europejski. Wśród obszarów ujętych w tzw. Białej Księdze, które przede wszystkim wymagają wzmocnienia, znalazły się obrona powietrzna i przeciwrakietowa, systemy artyleryjskie, amunicja, drony, czy „strategiczne czynniki wspomagające zdolności obronne i ochrona infrastruktury krytycznej”. I to właśnie do tej ostatniej kategorii trafiła „Tarcza Wschód”, dzięki czemu możliwe będzie finansowanie jej budowy z wykorzystaniem środków unijnych. „Tarcza Wschód” ma być częścią inwestycji planowanych lub przyspieszanych w związku z rozwojem wydarzeń za naszą wschodnią granicą. I chociaż wciąż nie jesteśmy bliżej zaakceptowania przez Władimira Putina propozycji bezwarunkowego 30-dniowego zawieszenia broni wynegocjowanego przez USA i Ukrainę, to ukraiński prezydent uważa, że konflikt może zakończyć się „godnym pokojem” jeszcze w tym roku.

- Polski rząd osiągnął porozumienie z Komisją Europejską w sprawie rezygnacji oskładkowania każdej umowy cywilnoprawnej, które było zapisane w naszych kamieniach milowych w ramach KPO. Zamiast tego upodmiotowiona zostanie Państwowa Inspekcja Pracy. Chodzi o to, by inspekcja działała sprawniej i kontrolowała firmy, w których istnieje duże podejrzenie nieprawidłowości. Ma być skuteczniejsza i w mniejszym stopniu niż obecnie działać „na ślepo”, przeprowadzając kontrole w sposób nieprzygotowany. Głównym celem zmian ma być podniesienie skuteczności działania inspekcji dzięki bardziej celowanym kontrolom. Istotną rolę ma odgrywać w tej zmianie właśnie ZUS. Ma pomóc w powstaniu w PIP zespołu analitycznego, przy tworzeniu modelu analitycznego oraz dostarczyć dane. Na celowniku inspekcji znajdą się firmy, które nadużywają zatrudnienia na umowy cywilnoprawne. W tej chwili trwają ostatnie uzgodnienia treści nowego kamienia milowego. Finał ma nastąpić w kwietniu.
- Sejm zakończył prace nad ustawą o zatrudnianiu cudzoziemców. Poparł przy tym poprawki Senatu, korzystne dla pracodawców. Jedna z nich zakłada skreślenie przepisu dotyczącego podwyższenia kar za łamanie prawa pracy. Poprawka ta wzbudzała mnóstwo kontrowersji. Podwyższała bowiem minimalne kary z 1000 zł do 3000 zł w kodeksie pracy. Przedsiębiorcy narzekali na sposób zmiany wysokości kar. Za sprawą drugiej poprawki agencje pracy tymczasowej będą zatrudniać cudzoziemców na podstawie umów cywilnoprawnych. Ustawy o warunkach powierzania pracy cudzoziemcom na terytorium RP to jeden z kamieni milowych w Krajowym Planie Odbudowy. Ma ona ograniczyć wyłudzenia zezwoleń na pracę w celu wjazdu na terytorium strefy Schengen. W jaki sposób? Przez pełną elektronizację postępowań, co ma też skrócić terminy wydawania zezwoleń na pracę, a także doprecyzowanie przesłanek wydania lub odmowy wydania zezwolenia na pracę. Ustawa, która trafia teraz na biurko prezydenta, ma też ułatwić wiele procedur.
- Rządowy projekt nowelizacji ustawy obniżający składkę zdrowotną dla przedsiębiorców został w środę ponownie skierowany do prac w komisjach w powodu złożonych poprawek, ale Sejm na razie nie będzie nad nim głosował. Oficjalnie z powodów technicznych, ale nieoficjalnie brak jest zgody na jego procedowanie wewnątrz koalicji rządowej. Obniżka ma kosztować 4,6 mld zł i wejść w życie od początku 2026 r. Poparcie dla rządowego projektu nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw wyraziły w środę 19 marca podczas drugiego czytania kluby PiS, KO, Polska 2050-TD oraz PSL-TD. Przeciw była Lewica i koło Republikanie. Koło Razem złożyło wniosek o odrzucenie zmian, a klub Konfederacji poprawki do projektu, w związku z czym wicemarszałek Sejmu Dorota Niedziela skierowała dokument do ponownych prac w komisjach finansów publicznych oraz zdrowia. Na zmianach ma skorzystać około 2,5 mln osób. Wyższe składki niż obecnie mieliby zapłacić podatnicy o największych przychodach rozliczających się ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych.
- Pracodawcy będą musieli w pomieszczeniach pracy zapewnić temperaturę nie wyższą niż 35°C, chyba że względy technologiczne na to nie pozwalają. Przy pracach ciężkich, związanych z wysiłkiem fizycznym powodującym w ciągu zmiany roboczej efektywny wydatek energetyczny organizmu powyżej 1500 kcal (6280 kJ) u mężczyzn i 1000 kcal (4187 kJ) u kobiet, wykonywanych na otwartej przestrzeni, temperatura nie będzie mogła być wyższa niż 32°C, chyba że względy technologiczne na to nie pozwalają - przewiduje druga wersja projektu rozporządzenia MRPiPS. Nowe przepisy mają wejść w życie 1 stycznia 2026 r. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej było zmuszone przygotować drugą jego wersję, ponieważ pierwsza, w której uzależniało wysokość maksymalnej temperatury w miejscu pracy od mierzenia tempa metabolizmu pracowników, spotkała się z powszechną krytyką pozostałych ministerstw. Projektowane rozporządzenie może wiązać się z koniecznością ponoszenia kosztów związanych z zapewnieniem odpowiednich rozwiązań technicznych i organizacyjnych zabezpieczających pracowników przed pracą w nadmiernej temperaturze, a w przypadku bardzo wysokich temperatur również czasowego wstrzymania pracy. Nie jest możliwe oszacowanie dokładnego wpływu przedmiotowej regulacji na pracodawców i pracowników – przyznaje MRPiPS w ocenie skutków regulacji. Projektowane rozporządzenie przewiduje jednak o wiele dłuższe vacatio legis. O ile w pierwszej wersji projektu ministerstwo proponowało, by nowe przepisy weszły w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia, tak najnowsza wersja przewiduje, że projektowane przepisy zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2026 r.
- Według zaprezentowanych przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) danych, wartość wyemitowanych obligacji rządowych i korporacyjnych na całym świecie przekroczyła w ubiegłym roku 100 bln USD. Co istotne, mimo że w większości przypadków stopy procentowe spadły, koszty pożyczek pozostają znacznie wyższe niż przed startem cyklu zacieśniania monetarnego w 2022 r. Ekonomiści OECD spodziewają się dalszego wzrostu kosztu odsetek w przyszłości. Połączenie wyższych kosztów i wyższego zadłużenia stwarza ryzyko ograniczenia możliwości zaciągania pożyczek w przyszłości, w momencie gdy potrzeby inwestycyjne są większe niż kiedykolwiek. W swoim raporcie OECD podkreśliła, że długotrwałe koszty zielonej transformacji oraz starzejące się populacje zagrażają rozwojowi dużych gospodarek. Jak wyliczyła OECD, w latach 2021–2024 koszty odsetkowe w stosunku do produkcji wzrosły z najniższego do najwyższego poziomu w ciągu ostatnich 20 lat. Prawie połowa długu publicznego krajów OECD i rynków wschodzących oraz około 1/3 długu korporacyjnego stanie się wymagalna do 2027 r. Największe ryzyko refinansowania dotyczy krajów o niskich dochodach i niskim ratingu, przy czym ponad połowa ich długu wymaga spłaty w ciągu najbliższych trzech lat, a ponad 20 proc. jeszcze w tym roku. Rynki wschodzące uzależnione od pożyczek w walutach obcych muszą rozwijać swoje lokalne rynki kapitałowe. Raport wykazał, że koszty pożyczek za pośrednictwem obligacji denominowanych w dolarach wzrosły z około 4 proc. średnio w 2020 r. do ponad 6 proc. w 2024 r., osiągając pułap ponad 8 proc. w przypadku krajów o gospodarkach bardziej ryzykownych i śmieciowych.

- 24 marca - podsumowanie przez rząd pierwszego etapu w obszarze deregulacji
- 2-4 kwietnia - następne posiedzenie Sejmu
- 4 kwietnia - ostateczny termin zgłaszania kandydatów na Prezydenta RP
